Przełom czerwca i lipca to okres, w którym najczęściej wygasają umowy najmu mieszkań i pokoi. Zbliża się zatem czas wyprowadzek i przetasowań w mieszkaniach studenckich. Zanim gorączka z tym związana rozpocznie się na dobre, warto odpowiednio przygotować się do tego okresu.
Nie odkryjemy chyba Ameryki stwierdzeniem, że dobrzy najemcy czy współlokatorzy to prawdziwy skarb i nie zawsze jest o nich łatwo. Jeśli, rzeczywiście z takimi mieliśmy do czynienia przez ostatni semestr czy rok, przedłużenie umowy wydaje się czymś naturalnym. Zwykle dążą do tego obie strony. Najlepiej jak najszybciej dokonać stosownych uzgodnień i nie trzymać się wzajemnie w niepewności.
Nowa umowa - okazja do zmian
Przedłużenie umowy wynajmu na kolejny okres, to najlepszy moment na zmiany jej warunków. Dość naturalne, że przy tej okazji właściciele lokali starają się dostosować wysokość czynszu do nowych warunków panujących na rynku. Zwykle nie oznacza to nic dobrego dla wynajmujących, którzy po prostu będą musieli przygotować się na podwyżki. Warto pamiętać przy tym, iż o planowanej podwyżce najemcę trzeba informować odpowiednio wcześniej. Zwykle wynika to z zapisów umowy, ale bardziej wymaga tego profesjonalne podejście i zwykła przyzwoitość.
Oczywistym jest, że ceny wynajmu podążają w ślad za cenami zakupu nieruchomości w danym mieście. Mimo iż wzrost tych ostatnich w minionym półroczu wyraźnie wyhamował, to zestawienie cen metra mieszkania rok do roku w dużych miastach, nie pozostawia wątpliwości, że w górę mają prawo pójść także czynsze. Przed zażądaniem wyższych opłat warto wziąć jednak pod uwagę, że na rynek trafiło bardzo dużo nowych lokali, których zakup w dużej części traktowany był jako lokata kapitału. Można spodziewać się, że wiele z tych mieszkań przeznaczonych zostanie do wynajęcia. Potencjalni najemcy będą mieli zatem większy wybór, co nie pozwala podwyższać czynszu tak swobodnie. Ważnym czynnikiem staje się także standard lokalu. Z nowym budownictwem mieszkania w 'wielkiej płycie' mogą konkurować głownie ceną.
Widząc opór dotychczasowych najemców przed podwyżką, lepiej nie decydować się na radykalne kroki bez wcześniejszego przygotowania do takiej sytuacji. Rozwiązanie umowy i utrata dotychczasowych najemców w sytuacji, gdy nie mamy nikogo na ich ich miejsce, może być ryzykowne. Zanim pojawią się następni chętni gotowi zapłacić wyższy czynsz, minie zapewne parę tygodni, a w tym czasie lokal będzie stał pusty. Utrata wpływów za ten okres, może spowodować, że nawet z podwyższonym czynszem, dochód z wynajmu per saldo za cały rok, może być nawet niższy.
Reklama
Lipiec, sierpień, wrzesień - okres przejściowy
Szykując zmiany warunków najmu trzeba brać pod uwagę realne możliwości swoich najemców i ich szczególne uwarunkowania. Podpisując umowę ze studentami można spodziewać się, że będą oni starali się uzgodnić specjalne warunki dotyczące letnich miesięcy. Z jednej strony mieszkanie na te trzy miesiące nie jest specjalnie potrzebne (oczywiście zakładając wyjazd na 3-miesięczne wakacje), z drugiej jednak, nikt nie chce wyjeżdżać bez 'zaklepania' sobie miejsca. Ci, którzy w mieście spędzili poprzedni rok, wiedzą już jak ciężko jest znaleźć odpowiednie mieszkanie w dobrym standardzie i niewygórowanym czynszem na przełomie września i października, czyli w najgorętszym na rynku okresie. Standardem jest więc rezerwowanie sobie lokum na przyszły rok akademicki jeszcze w czerwcu.
Zwyczajowo zakłada się, że czynsz za miesiące, w którym mieszkanie praktycznie stoi puste, wynosi 60-70% zwykłej stawki. Warto zadbać o swój interes i należność pobrać 'z góry', po dokonaniu odpowiednich zapisów w umowie. Będzie to szczególnie istotne, jeśli najemcy planują wprowadzić się dopiero po wakacjach. Chroni to przed sytuacją gdy niedoszli lokatorzy w międzyczasie rozmyślą się. W takim przypadku dochodzenie należności będzie praktycznie niemożliwe.
Uzasadnij podwyżkę
Okres wakacji to najlepszy czas by dokonać remontów w lokalu, czy też poddać naprawie i renowacji wyposażenie mieszkania. Podjęcie takich działań należy uzgodnić z lokatorami, którzy zostawili w lokalu swoje rzeczy, nawet (a właściwie szczególnie) wtedy, gdy wiadomo, że nie będzie ich w tym czasie na miejscu. Lokatorzy będą także najlepszym źródłem informacji o tym, co wymaga naprawy. Warto także wyjść na przeciw oczekiwaniom najemców jeśli chodzi o wyposażenie i poprawę warunków w mieszkaniu. Powoli kończy sie czas, w którym najemcy (nawet studenci) bez szemrania akceptowali niski standard lokalu. Z pewnością pozwoli to w jakiejś części uzasadnić podwyższony czynsz. Lokatorzy zwykle pozostają głusi na argumenty związane z 'globalnymi' warunkami panującymi na rynku. Będzie to szczególnie istotne w kontekście ich zmian, jeśli chodzi o wspomniany wzrost podaży, czyli ilość dostępnych mieszkań do wynajęcia.